Wojciech Błaszkowski

Motto: trust, but check

Archive for the 'daily matters' Category

bcm43xx firmware

po zakupie nowego lapa (DELL Vostro 1500) przyszła pora na wyrzucenie domyślnie zainstalowanej visty home i zainstalowanie PLD.
mały problem z WiFi został szybko rozwiązany specami autorstwa arekm.

dzięki temu uruchomienie całości zprowadza się do:
- zbudowania bcm43xx-fwcutter.spec
- zainstalowanie powyższego
- zbudowania bcm43xx-firmware.spec
- zainstalowania powyższego
- usunięcia bcm43xx (jeśli udev już go wrzucił)
- załadowania bcm43xx

karta wifi:
0c:00.0 Network controller: Broadcom Corporation BCM94311MCG wlan mini-PCI (rev 01)
dmesg po załadowaniu drivera i podniesieniu sieci zeznaje:
bcm43xx: Chip ID 0x4311, rev 0x1
bcm43xx: Number of cores: 4
bcm43xx: Core 0: ID 0x800, rev 0x11, vendor 0x4243
bcm43xx: Core 1: ID 0x812, rev 0xa, vendor 0x4243
bcm43xx: Core 2: ID 0x817, rev 0x3, vendor 0x4243
bcm43xx: Core 3: ID 0x820, rev 0x1, vendor 0x4243
bcm43xx: PHY connected
bcm43xx: Detected PHY: Analog: 4, Type 2, Revision 8
bcm43xx: Detected Radio: ID: 2205017f (Manuf: 17f Ver: 2050 Rev: 2)
bcm43xx: Radio turned off
bcm43xx: Radio turned off
Device driver eth1 lacks bus and class support for being resumed.
bcm43xx: PHY connected
Device driver 0000:0c:00.0 lacks bus and class support for being resumed.
Device driver 0000:0c:00.0 lacks bus and class support for being resumed.
Device driver 0000:0c:00.0 lacks bus and class support for being resumed.
Device driver 0000:0c:00.0 lacks bus and class support for being resumed.
bcm43xx: Microcode rev 0x127, pl 0xe (2005-04-18 02:36:27)
bcm43xx: Radio turned on
bcm43xx: Radio enabled by hardware
bcm43xx: Chip initialized
bcm43xx: 32-bit DMA initialized
bcm43xx: Keys cleared
bcm43xx: Selected 802.11 core (phytype 2)
ADDRCONF(NETDEV_UP): eth1: link is not ready
bcm43xx: set security called, .level = 0, .enabled = 0, .encrypt = 0
bcm43xx: set security called, .level = 0, .enabled = 0, .encrypt = 0
bcm43xx: set security called, .level = 0, .enabled = 0, .encrypt = 0
bcm43xx: set security called, .level = 0, .enabled = 0, .encrypt = 0
SoftMAC: Open Authentication completed with xx:xx:xx:xx:xx:xx
ADDRCONF(NETDEV_CHANGE): eth1: link becomes ready
bcm43xx: set security called, .active_key = 0, .level = 2, .enabled = 1, .encrypt = 1
bcm43xx: set security called, .enabled = 1, .encrypt = 1
eth1: no IPv6 routers present

tu i teraz

Właśnie wróciłem z Chojnic.
Ponad 6 godzin wyjęte z ogółu dnia, ale warto było - podpisałem się przy swoim nazwisku na liście, postawiłem krzyżyki przy wybranych nazwiskach, kartki wrzuciłem do urny.

Nie wiem jak wy, ale gdybym nie głosował to resztę dnia mógłbym spędzić pod kołdrą, żeby nie pokazywać się nikomu.

chojnice 1996-2002

mój (młodszy o 3 lata) brat ożenił się (!) i na dobre wyprowadził z domu. zabrał szafę i regał, a rzeczy dotychczas w nim się znajdujące wylądowały na podłodze. rożne to były rzeczy. jedne z ważniejszych - sterta listów od Ciebie. czytam, przeglądam, wspominam i uśmiecham się czytając większość Twoich listów. przeczytanie tego wszystkiego zajmie mi całą dzisiejszą noc.

wniosek: są osoby i chwile, które będę pamiętać do końca życia.

WL-5460AP

Kolejny router jaki dostałem w swoje łapki. Model o którym mowa dostarczony został przez jedną z chojnickich firm ISP do domu moich rodziców kilka miesięcy temu, więc trzeba sprawdzić co jest w środku rzeczonego pudełka.

Logowanie do panelu (monter ISP nie ustawił hasła !) przebiegło standardowo, po porcie 80.
nmap zeznał (MAC umyślnie zmieniony):

# nmap 192.168.2.1

Starting Nmap 4.20 ( http://insecure.org ) at 2007-09-22 16:09 CEST
Interesting ports on 192.168.2.1:
Not shown: 1695 closed ports
PORT STATE SERVICE
22/tcp open ssh
80/tcp open http
MAC Address: XX:XX:XX:XX:XX:XX (Unknown)

Więc trzeba będzie zalogować się również via ssh, ale to później.

Router pracuje jako gateway dla PPPoE. Mamy tu możliwość wyrzucenia sieci w powietrze z kodowaniem WPA2 (z czego oczywiście skorzystałem), firewall, DDNS, port forwarding (wiele modeli innych firm nadal tego nie ma !), traffic control (podział łącza). Moją szczególną uwagę w menu GUI zwróciła opcja Management -> System Command. Polecenie uname nie przyniosło niestety spodziewanego rezultatu, więc trzeba było spróbować zalogować się na porcie 22. Problemem było hasło. Rozwiązanie proste i szybkie: wykorzytujemy wiersz poleceń dostępny w GUI i wpisujemy:

cat /etc/passwd

na co dostajemy odpowiedź:

root:$1$$oCLuEVgI1iAqOA8pwkzAg1:0:0:root:/:/bin/sh
nobody:x:99:99:Nobody:/:

google zdradzają, że:

$1$$oCLuEVgI1iAqOA8pwkzAg1 = root

i hasło gotowe :)

$ ssh root@192.168.2.1
root@192.168.2.1's password:

BusyBox v1.01 (2006.03.31-16:15+0000) Built-in shell (ash)
Enter 'help' for a list of built-in commands.

Zatem to podstarzała wersja BusyBox. Wnętrzności routera:

# cat /proc/cpuinfo
system type : Philips Nino
processor : 0
cpu model : R3000 V0.0
BogoMIPS : 178.99
wait instruction : no
microsecond timers : no
tlb_entries : 64
extra interrupt vector : no
hardware watchpoint : no
VCED exceptions : not available
VCEI exceptions : not available
ll emulations : 0
sc emulations : 0

# cat /proc/meminfo
total: used: free: shared: buffers: cached:
Mem: 14639104 12832768 1806336 0 159744 7708672
Swap: 0 0 0
MemTotal: 14296 kB
MemFree: 1764 kB
MemShared: 0 kB
Buffers: 156 kB
Cached: 7528 kB
SwapCached: 0 kB
Active: 1516 kB
Inactive: 7892 kB
HighTotal: 0 kB
HighFree: 0 kB
LowTotal: 14296 kB
LowFree: 1764 kB
SwapTotal: 0 kB
SwapFree: 0 kB

W mojej opinii router ten to raczej udana konstrukcja. Niewielki, funkcjonalny, bezawaryjny (jak dotąd).

osuszanie

W miniony weekend wybrałem się z grupą koleżanek i kolegów na weekendowy wypad do Gostycyna (Bory Tucholskie).
Nie zabrakło niczego: były śpiewy przy ognisku, wypady do lasu, brak łączności (zarówno cyfrowej jak i mentalnej) ze światem, wędkowanie, pływanie w jeziorze.

Tego ostatniego, ku mojemu zmartwieniu, zasmakował mój Samsung S800. Przeleżał na głębokości metra kilka minut. Po wyciągnięciu z wody natychmiast wyciągnąłem z niego baterie, kartę SD, wylałem wodę (całkiem sporo). Szczerze mówiąc - pogodziłem się z koniecznością zakupu nowego pstrykadła (byłby to z pewnością Cyber-shot). Nieszczęsny S800 przeleżał z otwartą klapką do dzisiejszego wieczora, kiedy to postanowiłem włożyć baterie i.. IT WORKS !! :) Kilkadziesiąt godzin pozwoliło na wysuszenie sprzętu. Ominął mnie wydatek ładnych kilkuset pln, jest więc z czego się cieszyć.

« Previous PageNext Page »