Wojciech Błaszkowski

Motto: trust, but check

Archive for December, 2007

podsumowanie 2007

Co by tu napisać.. Podsumowanie musi być ? Niech będzie, ale tylko najważniejsze momenty.

12 marca - egzamin na uprawnienia elektryczne (wpis).
10(?) czerwca - przeprowadzka na Chodkiewicza (Bydgoszcz).
7 lipca - rozpoczynam pracę w brytyjskim The Ministry Of Ideas (administrator Linux).
5 sierpnia - rozpoczynam pracę w DomainMaker (administrator Linux).
18 sierpnia - dzień w którym nic się nie stało.
1 października - rozpoczęcie studiów na WSHE.
8(?) października - zmiana mobilnej platformy pracy z Asus A3E na Dell Vostro 1500.
18 listopada - ćwiarteczka. skończyłem 25 lat.
11 grudnia - przeprowadzka na Żmudzką (Bydgoszcz).

Przemyślenia i spostrzeżenia ? Owszem, jest kilka.
life:
- lepszy jeden stary przyjaciel niż 10 nowych. doświadczyłem tego w jednym z krytycznych momentów.
- pieniądze są poto aby je wydawać (z głową !).
- emerytura nie staje się tematem tak odległym, że aż nie dotyczącym mojej osoby.

softwate:
- KDE 4 nadal nie jest stabilne.
- nie jest prawdą, że PLD (Th) działa tylko u deweloperów.
- nie ma flasha dla 64bit !
- w tym roku kernela 2.6.24 już się nie doczekam (potrzebny moduł b43 do wifi w dell vostro 1500).
- vista nie jest zła (uruchamiam raz na tydzień, żeby posciągać updaty).
- opera 64bit budowana tylko z brancha DEVEL.

hadrware:
- Nokia 6310i nie jest najlepszym telefonem na świecie (dopóki nie sprawiłem sobie E50 myślałem inaczej).
- słuchawki Philips SHP2000 za 40 pln były jednym z moich lepszych zakupów audio w tym roku (rewelacyjny bas !).
- platformy 64bit mają znacznie lepsze wsparcie ze strony Linuksa, spece z Redmond nadal się nie popisali. przedewszystkim brak dostępności aplikacji 64bit - jak ktoś nie wierzy to niech spróbuje kupić XP pro + resztę codziennych dodatków w jeden dzień lub w jednym sklepie.

Zapewne coś pominąłem, ale to ze względu na późną (wczesną) już porę; za 20 minut będzie 4 w nocy.

move services

Właśnie kończymy rozpakowywać ciuchy, sterta worków z ubraniami stoi jeszcze pod drzwiami balkonu. Przeprowadzka zajęła czterem osobom 3 i pół godziny (właściciele mieszkania pomogli). Szybkie zakupy, kolacja, obowiązkowe podłączenie do Internetu, powolne układanie gratów na półkach i w szafach - skończymy zapewne jutro.

Pierwsze wrażenia:
- widok z 10 piętra robi wrażenie
- 100 metrów do Tesco (czynne 24h)
- 50 metrów do węzła tramwajowego
- 200 metrów do dworca PKS
- łącze 2 Mbps (niestety, zamiast poprzednich 8 Mbps)
- plastikowe okna, balkon
- głośna muzyka o 1 w nocy
- rano trzeba będzie wstać przed 7, żeby zdążyć na 8 do biura

Nowe mieszkanko jest bardzo przytulne. Nie ma co prawda kabiny prysznicowej do której BARDZo się przyzwyczaiłem, ale perspektywa wylegiwania się w wannie pełnej ciepłej wody i piany nie jest zła ;-)

Zobaczymy jak będzie.