06/10/2006
jedynaczka marudzi
moja jedynaczka jest dziś niezwykle żywiołowa - żywiołowo zatruwa mój upragniony święty spokój głośno myśląc. a więc: dowiaduję się rzeczy bardzo dziwnych (o których istnieniu wolałbym nie wiedzieć - jak np.: co Pani Krysia mówiła, albo czy mam tusze do drukarki).
pyta czy ją słucham i mówi, że ślubu brać nie będziemy. prosi, żebym łaskawie nie pisał postów na blogu oraz wysyła niecenzuralne groźby pod katem aparatu fotograficznego.
w końcu jedynaczka zmieniła ton na bardziej stanowczy i zdecydowanie zaczęła żądać poprawek graficznych na swoim blogu.
w końcu przyszedł czas, kiedy jedynaczka przestała wnikać w tematy różne i nastała cisza.. JAK PIĘKNIE !
ciekawe jak długo będę się cieszył tym spokojem.

oj panowie, tak na nas nazekacie, a co byście bez nas robili???? Skoro tak pragniesz spokoju to zostaw swoją jedynaczke, po co masz sie meczyć??!! Bedziesz miał swój “świety spokój”
Dlaczego nie chcesz wiedzieć, co mówiła p. Krysia? Ona mówi bardzo ciekawe i mądre rzeczy! :)