Wojciech Błaszkowski

Motto: trust, but check

w przestrzeni

..głośnym smiechem. Pociągnął drążek i wstrzymał oddech - samolot wzbijał się wyżej i wyżej. Poczuł jak przyspieszenie wtłacza go w fotel. Wszędzie rozciągało się bezkresne niebo, oddające całą swą czystość błękitu. Leciał teraz prosto w słońce, nie myśląc o niczym. Przestrzeń wydawała się wypełniać wszystko to co otaczało, jednocześnie tchnęła ona pustką nieprzebraną, mogącą pomieścić wszystkie jego problemy i zmartwienia - nic w zamian nie żądając. Przeciwnie - bezkres dawał mu poczucie swoistego bezpieczeństwa, wewnętrznej mocy.
Lecieli dalej - do Afryki.

No comments yet. Be the first.

Leave a reply