Wojciech Błaszkowski

Motto: trust, but check

Archive for April, 2006

borewicz company

Znów spotkaliśmy się na zjeździe studenckim. Temat był jeden: juwenalia !

Działo się w zeszły wieczór. I to mocno. Porucznik Borewicz, Kowal, Paweł, Procek i ja wyszliśmy na laborkę, zirytowani niedzielnym deszczowym porankiem. Każdemu z nas brzmiał jeszcze w uszach przeraźliwy dźwięk budzika. Borewicz zataczał się na chodniku, objawy jego zmęczenia po całonocnej walce ze szklanymi przeciwnikiami pełnymi wódki były bardzo wyraźne. Wczoraj w pokoju Pawła było pełno ludzi, nie wszyscy znali się od progu drzwi wejściowych, ale już po kilku kolejkach atmosfera nabierała barw nieostrych i zmąconych. Kolejne butelki świecące pustką smutno spoglądały na nas spod stołu, jak by z grymasem przymusowego opuszczenia imprezy. Teraz to my byliśmy na topie! W rytm muzyki zapodawanej przez Zespół Pieśni i Tańca “Fasolki” niektórzy z nas postanowili spróbować swoich sił samodzielnego stania. O tańczeniu nie było raczej mowy.

wieczór sobotni

lubisz to się bawisz. pewne rzeczy dzieją się w wyjątkowych okolicznościach. niekiedy zdarzenia przypominają sen, ale sny mają to do siebie, że się budzisz - możesz w nich kochać lub mordować ludzi.

czym jest zdrada ? klęską. co powstrzymuje przed zdradą ? rozsądek.
czym jest wybór ? wybór nie istnieje - jest iluzją stworzoną przez posiadających władzę dla tych, którzy jej nie mają.

w przestrzeni

..głośnym smiechem. Pociągnął drążek i wstrzymał oddech - samolot wzbijał się wyżej i wyżej. Poczuł jak przyspieszenie wtłacza go w fotel. Wszędzie rozciągało się bezkresne niebo, oddające całą swą czystość błękitu. Leciał teraz prosto w słońce, nie myśląc o niczym. Przestrzeń wydawała się wypełniać wszystko to co otaczało, jednocześnie tchnęła ona pustką nieprzebraną, mogącą pomieścić wszystkie jego problemy i zmartwienia - nic w zamian nie żądając. Przeciwnie - bezkres dawał mu poczucie swoistego bezpieczeństwa, wewnętrznej mocy.
Lecieli dalej - do Afryki.

rejs

wyruszasz daleko, nie mówią tam naszym językiem. razem z Tobą zniknęła toń lazurowych oczu, słowa wypowiadane z rozwagą. wrócisz - wiem. tysiące głuchych słów w słuchawce opisywać będą Twój świat nowy, odkrywany z zachwytem i niepewnością. wspominasz - wiem. dawne fotografie przynoszą mi Ciebie we mgle wspomnień wspólnych. echo pustych ścian powtarzać mi będzie Twój śmiech, cichutko. uważaj na siebie.