06/03/2006
Skinieniem palca zburzyła zamknięte fasady mojego surowego porządku, pisząc o nim literami jaskrawej pogardy. Dała nadzieję i zaraz potem odwróciła swą twarz, gasząc życiodajne Słońce.
Skinieniem palca zburzyła zamknięte fasady mojego surowego porządku, pisząc o nim literami jaskrawej pogardy. Dała nadzieję i zaraz potem odwróciła swą twarz, gasząc życiodajne Słońce.
no comment until now